niedziela, 19 marca 2017

Tani, ogromny peeling Tea Tree - recenzja

Cześć wszystkim! :)
W końcu mogę spokojnie usiąść i napisać coś dla Was. Odkąd zaczął się semestr naładowany po brzegi zajęciami to ciężko zorganizować czas tak aby pogodzić wszystko, ale obiecałam sobie, że nie zrobię żadnej przerwy i będę całym czas publikować wpisy :)
Krzyczcie na mnie jak będą opóźnienia! :) Planuję, aby każdego tygodnia pojawiały się 3 posty i jak na razie dotrzymuję tego planu :)
Koniec wstępów - przechodzimy do rzeczy. Dziś będzie kolejny pielęgnacyjny wpis dotyczący mojej opinii o peelingu Tea Tree. Pokazywałam go kiedyś w moich nowościach kosmetycznych i wiele z Was była nim zainteresowana, dziś zaspokajam Waszą ciekawość :)

Każda z nas wie jak ważne jest regularne usuwanie martwego naskórka z naszej twarzy. Dzięki temu pozbywamy się obciążenia skóry i unikamy różnego rodzaju niespodzianek. 
Robiąc zamówienie na darmarsklep - ostatnio mój ulubiony sklep internetowy chyba z najniższymi cenami, skusiłam się na bohatera dzisiejszego wpisu.

Jest to scrub do twarzy tea tree przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Moją uwagę przyciągnął stosunek ceny do pojemności. Za ten oto produkt zapłaciłam około 7-8zł, a jego pojemność to aż 250ml. 

Na opakowaniu niestety nie uświadczymy żadnego opisu w języku polskim.
Skład tego produktu przedstawia się następująco:

Jest on dość krótki, chociaż mogłoby być lepiej. Na drugim miejscu w składzie jest gliceryna, która ma działanie nawilżające. Już w połowie składu znajduje się "parfum", co oznacza,że wszystkie wymieniony po nim ekstrakty nie mają zbyt dużego pola do działania.

Jeśli chodzi o opakowanie to jest to zwykła tuba, która umożliwia wyciśnięcie produktu do ostatniej kropli - tym bardziej, że w łatwy sposób można ją przeciąć. Tuba ta zakończona jest zamykanym otworem. W moim przypadku niestety opakowanie nie domyka się, jednak mam pewność, że nikt wcześniej go nie otwierał ponieważ produkt posiadał folijke zabezpieczającą, która pozostała nietknięta.


Jeśli chodzi o konsystencję to jest to peeling kremowy, który zawiera w sobie małe, białe drobinki, które mają za zadanie usuwać martwy naskórek.


Po roztarciu widoczne są drobinki - jednak nie jest ich zbyt dużo. 


Pora na najważniejsze czyli opinie jak ten peeling się sprawuje, warto go kupić czy jednak niekoniecznie?
Moim zdaniem peeling ten jest dobrym produktem - ani zły ani super wybitnym, po prostu dobrym. Posiada on konsystencję kremową, bardziej nawilżającą, dlatego nie oczekiwałabym od niego typowego zdzierania. Posiada od drobinki, ale nie są one bardzo ostre. Myślę, że ten kosmetyk sprawdzi się u osób, które są posiadaczkami skóry wrażliwej, suchej, którym zależy na usunięciu martwego naskórka, ale bez podrażnienia i przesuszenia skóry. U mnie posiadaczki cery mieszanej/trądzikowej on się sprawdził, wtedy kiedy zmagałam się z buntem przesuszeniowym skóry i stała się ona bardzo wrażliwa na wszelkiego rodzaju produkty.
Warto wspomnieć również, że ten peeling ma dosyć intensywny zapach - jest on specyficzny, ale przyjemny. Określiłabym go jako orzeźwiający, ma on coś z mięty. Jak za taką cenę i pojemność warto spróbować ;)


Miałyście ten produkt? Jak się u Was sprawdzał? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach :)
Jakie peelingi preferujecie - typowe zdzieraki czy bardziej delikatne złuszczanie? :)

12 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś z tej firmy szampon i odżywka, całkiem przyjemnie mi się ich używało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :) nawet nie wiedziałam, że ta firma ma w swojej ofercie produkty do włosów :)

      Usuń
  2. Rzeczywiście dużą ma pojemność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na peeling 250 ml to ogromna pojemność, ale dzielnie go zużywałam i już niewiele mi zostało :)

      Usuń
  3. miałam od piankę z tej serii nie wiem czy zapach jest identyczny ale moja tak śmierdziała że używanie jej było dramatem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest specyficzny, ale żeby jakoś wybitnie śmierdział to nie, taki troche mentolowy powiedzmy :)

      Usuń
  4. Nie wiem jak długo zużywałabym tak ogromną pojemność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też dłuuugo to zajęło, ale już jestem bliska denka :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc to ja po raz pierwszy spotkałam się z nią właśnie na stronie tego sklepu internetowego i jakoś mnie zainteresowałam ten produkt ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. To prawda, chociaż szkoda, że w przypadku tego peelingu w składzie zielona herbata jest stosunkowo daleko :/

      Usuń