niedziela, 12 marca 2017

Matujący, kryjący, długotrwały podkład - ideał? Recenzja L'oreal Infallible 24 Matte

Cześć wszystkim! :)
Dziś kolejna recenzja podkładu - ostatnio szaleje w tej dziedzinie, bo pojawiła się już recenzja podkładu z Eveline Ideal Cover oraz recenzja kultowego już podkładu Catrice Liquid Coverage, natomiast teraz na tapetę pójdzie podkład z L'oreal Infallible24 Matte. Obiecuję, że to już ostatni tego typu wpis w najbliższym czasie :)
Jesteście ciekawi mojej opinii na temat na temat tego produktu? Serdecznie zapraszam do dalszej części postu... :)

Żeby ten wpis nie było kolejnym tasiemcem przechodzę od razu do rzeczy :)
Opakowanie oraz obietnice producenta...

Podkład zamknięty jest w tubce z elegancką szatą graficzną, która akurat mi przypadła do gustu. Tubka nie jest wykonana ze sztywnego plastiku, z łatwością można wydobyć całą jej zawartość.




Tubka podkładu jest zakończona dzióbkiem odpowiedniej wielkości - - można wylać pożądaną ilość kosmetyku, a jednocześnie nie ma miejsca rozlewanie się produktu na opakowanie.

Warto również wspomnieć, że pojemność podkładu jest większa niż standardowa, ponieważ jest to 35 ml, a nie 30 ml jak w przypadku większości podkładów. Jego cena regularna w drogerii Rossmann to około 60 zł, w drogeriach internetowych można go nabyć za połowę tej ceny.

Jakie cuda ma robić ten podkład na twarzy? Czyli słów kilka o obietnicach producenta.

Podkład ma być matujący, długotrwały oraz mocno kryjący, czyli wszystko co większość kobiet z niedoskonałościami i problemami z przetłuszczającą się skórą oczekuje od swojego bazowego kosmetyku do makijażu.

Jeszcze przed moją opinią weźmy pod lupę skład omawianego produktu...

Nie doszukałam się w składzie wielu silikonów oraz talcu, który bardzo często jest powodem zapychania. Jeśli jest ktoś kto bardziej zna się na składach i ma jakieś uwagi to chętnie poczytam i się doinformuję :)

W takim razie przejdźmy do końcowej części wpisu, czyli mojej jak zwykle subiektywnej opinii jak te wszystkie obietnice producenta mają się do rzeczywistości?
W moim posiadaniu są 2 tubki tego podkładu. Jeden z nich to odcień 12 Natural Rose oraz 22 Radiant Beige.

Odcień Natural Rose to drugi w kolejności od najjaśniejszego i prezentuje się następująco...
Ten kolor niestety zgodnie z nazwą odcienia wpada w różowe tony i jest to widoczne. Nie jest to jasny kolor i dla bladziochów z pewnością będzie za ciemny.

Natomiast odcień ciemniejszy 22 Radiant Beige znajduje się po prawej od poprzedniego swatcha.
Kolor Radiant Beige ma ładne żółte tony, jednak jest on bardzo ciemny i będzie on odpowiedni tylko na okres letni i to dla ciemniejszych dziewczyn.

W porównaniu te kolory wypadają następująco...

Konsystencja tego produktu jest zgodnie z tym co napisał nam producent średnio gęsta - nie spływa on z ręki.

Krycie tego kosmetyku przedstawię tradycyjnie na moim pieprzyku, który wykorzystuję do wszystkich tego typu recenzji :)


Krycie faktycznie jest wyraźnie, nie określiłabym go jako bardzo mocne, ale na pewno jest to średnie +. Poradzi sobie z zaczerwieniami i niewielkimi niedoskonałościami. W przypadku większych trzeba posiłkować się korektorem.
Podkład posiada formułę zastygającą na mat. Nie jest to 100% niezdrowy mat, na mojej twarzy uzyskuje zdrowe zmatowienie skóry. Taki efekt po przypudrowaniu pudrem ryżowym z Ecocery utrzymuje się u mnie przez 8h, po tym czasie delikatnie wyświeca mi się strefa T, ale nie wymaga ona poprawki. Taki wynik dla mnie jest imponujący, ponieważ u mnie podkłady często słabo się utrzymują i szybko wyświecają a tutaj nie ma takiego problemu. Ze względu na zastygającą formułę podkład należy dosyć szybko aplikować, ja najczęściej używam do tego celu pędzla i ten sprawdza mi się bardzo dobrze. Nie zauważyłam żadnego zapychania spowodowanego tym kosmetykiem. Matujące podkłady mają tendencję do podkreślania suchych skórek i ten również to robi, ale myślę, że to normalne zjawisko. Przed jego aplikacją należy wykonać peeling i problem rozwiązany. Na uwagę zasługuje fakt, że nie wchodzi w pory i nie podkreśla zmarszczek :)
L'oreal Infallible 24 Matte może być wykorzystywany na wszelkiego rodzaju imprezy, kiedy oczekujemy, że nasz makijaż będzie się utrzymywał w stanie bardzo dobrym przez długi czas.

Pora więc odpowiedzieć na pytanie czy podkład L'oreal Infallible 24 Matte jest moim ideałem? Otóż niestety nie, jedynym mankamentem jest jego gama kolorystyczna. Odcień 12 Natural Rose jest zbyt różowy no i mógłby być również jaśniejszy, a jak już otrzymujemy odcień z wyraźnie żółtymi tonami to jest on zdecydowanie ciemny... :/

Miałyście ten podkład? Jak się u Was spisywał? Koniecznie dajcie znać, bo jak na razie to ten podkład wywarł na mnie spore wrażenie :)

26 komentarzy:

  1. U mnie on ciemnieje :( Ale lubię go na sesje dobrze kryje i jest długotrwały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia ciemnienia to niestety indywidualna sprawa, u mnie ten podkład jako jeden z niewielu nie zmienia koloru na twarzy :)

      Usuń
  2. Nie udało mi się znaleźć jeszcze podkładu idealnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest odwieczny problem chyba każdej kobiety :) poszukiwania podkładu idealnego... niekończące się poszukiwania podkładu idealnego :)

      Usuń
  3. Za taką cenę na pewno bym go nie kupiła.
    Zapraszam Mój Blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na promocji w Rossmannie bądź w drogeriach internetowych ma cenę standardowego podkładu, czyli około 30 zł :)

      Usuń
  4. Nie miałam go, ale coś mi się wydaje, że chyba byłby dla mnie za ciemny :( Ja potrzebuję bardzo bardzo jasne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w gamie kolorystycznej tego podkładu nie ma jasnych odcieni, podobno jeszcze jest 005, ale nie jest on dostępny w Polsce :/

      Usuń
  5. Miałam go raz, aczkolwiek bardzo mi ciemniał. Nie kupiłam go już więcej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ciemnienie bardzo często dyskwalifikuje mnóstwo podkładów - znam ten ból, bo u mnie też często się to dzieje, ale akurat w tym przypadku nie zauważyłam zmiany koloru na twarzy :)

      Usuń
  6. Raczej nie używam podkładów, czasem tylko do zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze zazdroszczę tak ładnej i bezproblemowej cery :) w moim przypadku używanie podkładu wiąże się z chęcią przykrycia wielu niefajnych rzeczy i nie straszenia ludzi :)

      Usuń
  7. Czytałam o nim sporo dobrego, ale niestety nie znajdę w nim odcienia dla siebie, jak w wielu innych podkładach drogeryjnych, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może sprawdź jeszcze ten odcień, który nie jest w drogeriach stacjonarnych w Polsce dostępny, ale wiem, ze w internecie można go spotkać. Bodajże jest to numerek 05 :) nie widziałam go więc nie wiem w jakie tony wpada, ale wiem, że jest jasny :)

      Usuń
  8. Nie miałam dawno od nich podkładu, może dlatego że kilka razy się sparzylam i przestałam kupować. Natomiast bardzo lubię z Bell CC :) tani i dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna osoba ze śliczną cerą! :) tylko pozazdrościć, że nie musisz nakładać kryjących podkładów żeby wyjść do ludzi :)

      Usuń
  9. Nie miałam tego podkładu, moi Ulubieńcy z L'oreal to podkłady True Match :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei nie miałam True Match, wszystko przede mną :)

      Usuń
  10. Nie miałam go i pewnie miałabym problem z dobraniem odcienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory są nietrafione niestety w przypadku tego produktu, ale w naszych polskich drogeriach ciężko o ładne kolory :/

      Usuń
  11. Nigdy nie miałam tego podkładu ale obawiam się, że byłby dla za ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najjaśniejszy to on niestety nie jest, ale zawsze można przyjrzeć się temu pierwszemu z gamy kolorystycznej :)

      Usuń
  12. Nigdy wcześniej nie miałam z nim do czynienia. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie podkłady obecnie stosujesz? :)

      Usuń
  13. Radiant Beige to na 100% mój kolor:). Uwielbiam żółte tony w podkładach. U mnie bardzo dobrze spisał się Nude Magique Eau de Teint, a teraz właśnie kończę True Match, ale do niego nie planuję już wrócić, więc może kiedyś przetestuję jeszcze inną wersją tej marki:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten odcień jest naprawdę ładny tylko ciemny. Jeśli masz trochę ciemniejszą karnację to Ci się sprawdzi :) Wymienionych przez Ciebie podkładów nie miałam, więc niestety nie jestem w stanie porównać ;)

      Usuń